Waluty
Obsługa klienta
+48 12 200 2505 Kontakt w godzinach:
10:00 - 19:00 +48 12 881 1366 Kontakt w godzinach:
14:00 - 20:00 w nocy
Sortuj wg cen

Walentynki całe w kwiatach

Święto Zakochanych, popularnie zwane Walentynkami i obchodzone 14 lutego, w naszym kalendarzu gości dopiero od niedawna (od lat 90 XX wieku), ale błyskawicznie podbiło serca Polek i Polaków. Kojarzone zazwyczaj z symbolem czerwonego serduszka oraz romantyczną laurką z wyznaniem miłosnym - na stałe już wpisało się w główny nurt naszej rodzimej kultury.

Powszechnie uważa się, że Walentynki przywędrowały do nas z pełnych kiczu i komercji Stanów Zjednoczonych. Tymczasem korzenie tego święta sięgają epoki średniowiecza; ponadto czerpią także ze zwyczajów starożytnego Rzymu. Bowiem właśnie 14 lutego obchodzono tam święto bogini Junony, patronki małżeństwa i uciech cielesnych. Do ówczesnych zwyczajów należało losowanie przez mężczyznę kartki z imieniem niezamężnej kobiety, która na czas rzymskiego święta stawała się jego partnerką. Moglibyśmy to porównać do współczesnych nam randek w ciemno. Również "ikonografia" Walentynek, obfitująca w upowszechnione w renesansie putta (nagie aniołki z łukiem) odsyła do wizerunków postaci mitologicznych, takich jak Amor, Eros czy Kupidyn.

Oprócz korzeni antycznych święto Walentynek posiada też rodowód chrześcijański z uwagi na swego patrona, biskupa i męczennika, żyjącego w III wieku w Cesarstwie Rzymskim. Dużo później, bo w wieku XV, Kościół katolicki uznał św. Walentego za patrona zakochanych, pszczelarzy i. osób chorych psychicznie (sic!). Legenda głosi, że był to duchowny, który udzielał ślubu parom, które nie otrzymały błogosławieństwa od swoich rodziców. Inna wersja mówi o tym, że św. Walenty złamał zakaz cesarza, który zabraniał ożenku młodym legionistom, aby mogli oni w pełni skupić się na służbie wojskowej. Biskup Walenty jednak nie bacząc na zakazy, udzielał ślubu młodym żołnierzom i ich wybrankom. Za karę cesarz wtrącił go do więzienia. Tam biskup zakochał się w niewidomej kobiecie, córce więziennego strażnika. Według legendy jego ukochana odzyskała wzrok dzięki sile jego miłości. Mściwy cesarz rozkazał więc zabić Walentego. Egzekucja odbyła się właśnie 14 lutego 269 roku, a nieszczęśliwy kochanek zdążył jeszcze wysłać swojej wybrance list pożegnalny z podpisem: "od twojego Walentego".

W ten sposób, na kanwie antycznych wierzeń i chrześcijańskiej hagiografii, powstały współczesne nam Walentynki, święto przypominające nam o tych, których kochamy najbardziej. Tradycyjnie naszym partnerom i partnerkom wręczamy wówczas ozdobne kartki (najlepiej wykonane własnoręcznie) z miłosnym wyznaniem, wierszem lub cytatem o miłości. Miłym podarunkiem może być też mała maskotka, pudełko czekoladek, butelka dobrego wina, biżuteria lub bielizna. Jednak prezentem uniwersalnym i mile widzianym w każdych okolicznościach pozostanie niezmiennie bukiet świeżych kwiatów. Dla ukochanej osoby powinniśmy wybrać kwiaty czerwone: najbardziej odpowiednie będą szkarłatne róże lub soczyste, malinowe tulipany. Taki bukiet na pewno wywoła promienny uśmiech na twarzy naszej wybranki i pomoże zdobyć jej serce.

Udanych Walentynek! Niech będą całe w kwiatach!


Adam Asnyk

Posyłam kwiaty

Posyłam kwiaty - niech powiedzą one
To, czego usta nie mówią stęsknione!
Co w serca mego zostanie skrytości
Wiecznym oddźwiękiem żalu i miłości.

Posyłam kwiaty - niech kielichy skłonią
I prószą srebrną rosą jak łezkami,
Może uleci z ich najczystszą wonią
Wyraz drżącymi szeptany ustami,
Może go one ze sobą uniosą
I rzucą razem z woniami i rosą.

Szczęśliwe kwiaty! Im wolno wyrazić
Wszystkie pragnienia i smutki, i trwogi.
Ich wonne słowa nie mogą obrazić
Dziewicy, choć jej upadną pod nogi.
Wzgardą im usta nie odpłacą skromne,
Najwyżej rzekną: "Słyszałam - zapomnę".
Szczęśliwe kwiaty! Mogą patrzeć śmiele
I składać życzeń utajonych wiele,
I śnić o szczęściu jeden dzień słoneczny.
Zanim z tęsknoty uwiędną serdecznej.

Autor: Anna Alochno-Janas