Róża i jej historia

Róża jest kwiatem o niezwykłej urodzie i niezwykłej historii. Od najdawniejszych czasów oczarowywała każdego: począwszy od poetów i malarzy, poprzez królów i władców tego świata i ich oblubienice, a skończywszy na parach kochanków niezależnie od ich pochodzenia i statusu społecznego. Jak pisze K. Wizner: "Składano jej hołdy we wszystkich językach świata, na wszystkich lądach kuli ziemskiej, wprowadzając ją do przepysznych i kosztownych ogrodów bogaczy i skromnych ogródków zwykłych, szarych ludzi." Róża była zatem świadkiem niejednego namiętnego romansu, była inspiracją wielu dzieł sztuki, ale również towarzyszyła w podejmowaniu ważnych decyzji politycznych.

Spoglądając w daleką przeszłość spostrzeżemy, że różę znano już w starożytnym Egipcie (ok. dwóch tysięcy lat p.n.e.) - była ona największą ozdobą słynnych ogrodów Babilonu. W starożytnej Grecji natomiast była już rośliną uprawianą powszechnie i zyskała zaszczytne miano królowej kwiatów. W starożytnym Rzymie nadano róży cechy wyjątkowe, bowiem jej kwiaty traktowano niczym świętość. Stanowiły róże wyraz szczególnej czci i celebracji: składano je na grobach zmarłych, jak również składano je jako ofiarę dla licznych bóstw. Jednocześnie w tym samym Rzymie zyskuje róża na znaczeniu, stając się symbolem miłości i radości życia. Okres ten w dziejach róży można uznać za czas jej niezwykłej popularności.

Kolejna epoka nie jest już tak łaskawa. Pierwsi chrześcijanie nad wyraz surowo oceniają różę i usuwają ją z codziennego życia, uznając ją za kwiat potępiony i niegodny szacunku. Jednak urokom róży nikt nie jest się w stanie oprzeć i już wkrótce róża zostaje wprowadzona na teren ogrodów przyklasztornych i przemianowana na symbol miłości chrześcijańskiej i nieskalanej czystości duszy.

W XIII wieku do Europy ze Wschodu przybywają Wyprawy Krzyżowe i przywożą nowe gatunki róż, które nieco później odegrają niemałą rolę w hodowli nowych ras i odmian. Tymczasem róża stopniowo traci swoją uduchowioną, symboliczną otoczkę i przechodzi w rejony upraw świeckich.

W kolejnych wiekach róża stanowi częsty motyw ozdobnych ogrodów, ponadto wprowadzono ją do lecznictwa; jest też niewyczerpanym źródłem inspiracji w malarstwie i zdobnictwie. Przełomem dla róży okazał się wiek XIX, ponieważ hodowcy francuscy, bazując na nowych gatunkach pozyskanych z Indii, poczynili niezwykłe postępy w zakresie hodowli róż.

Jeśli przyjrzeć się odmianom róż, to do najstarszych z nich należy - znana jeszcze w starożytności i najszerzej uprawiana - róża stulistna oraz równie zadomowiona na terenie Europy - róża damasceńska. W wieku XIII dołącza do nich róża francuska sprowadzona ze Wschodu. W końcówce wieku XVIII przywędrowała do nas róża bengalska, która odznaczała się długim i powtarzającym się kwitnieniem. Około roku 1825 z Dalekiego Wschodu sprowadzono różę herbatnią, która swoją poprzedniczkę (różę bengalską) przewyższała wielkością kwiatów oraz subtelnym, urzekającym zapachem. Dzięki krzyżówkom hodowców udało się uzyskać róże o jeszcze doskonalszych walorach, czyli tzw. mieszańce herbatnie.

Rok 1832 przynosi kolejne znaczące wydarzenie w dziejach róży. Otóż francuski hodowca Laffay krzyżując różę herbatnią i różę francuską stworzył pierwszą w historii różę burbońską. Cechowała się ona obfitym kwitnieniem i cielistobiałymi kwiatami. Do dziś dnia można ją jeszcze spotkać w niektórych starszych ogrodach. Jedenaście lat później Laffay'owi udaje się wyhodować La Reine, czyli Królową, której rodzicami były róże: damasceńska i bengalska. Królowa łączyła w sobie wszystkie cechy najbardziej pożądane przez hodowców.

Kolejnym przełomem staje się rok 1867, w którym Francuz Guillot - dzięki krzyżówce róży herbatniej i francuskiej - uzyskał najlepszą różę ogrodową, czyli La France. Właśnie ta odmiana stała się pierwowzorem dla nowej rasy mieszańców herbatnich, która może poszczycić się ciągłością i obfitością kwitnienia, silnym wzrostem i wysoką odpornością na mrozy. Ojcem tej rasy był Anglik Bennett.

W wieku XIX wyhodowano również pierwsze róże bukietowe, będące dziełem Guillota, których małe, drobne kwiaty przypominały stokrotki. Jak wielkie znaczenie miała hodowla róż w wieku XIX, udowadnia niemiecka monografia Nietnera, wydana w roku 1880, która odnotowuje aż 5007 odmian tych niezwykłych kwiatów.

Znaczącym sukcesem w wieku XX okazała się krzyżówka autorstwa Francuza Perneta, który w 1910 roku otrzymał Złote Słońce, czyli różę żółtą z odcieniem pomarańczowym. Rasa Perneta przyniosła nowe, efektowne odmiany kolorystyczne. Poszukiwaniom nowej, jeszcze doskonalszej róży nie ma końca do dnia dzisiejszego.

Autor: Anna Alochno-Janas