Waluty
Obsługa klienta
+48 12 200 2505 Kontakt w godzinach:
10:00 - 19:00 +48 12 881 1366 Kontakt w godzinach:
14:00 - 20:00 w nocy
Sortuj wg cen

Narcyz

Kwiaty zawsze fascynowały ludzi. Sprawiają, że utożsamiamy się z nimi, chcemy być do nich podobni, uważamy za największy komplement, kiedy ktoś porównuje nas do pięknego kwiatu. Są kwiaty skromne, jak na przykład stokrotki, są i dumne, wyniosłe, jak na przykład narcyz. Ponieważ często personalizujemy kwiaty, lubimy przypisywać im ludzkie cechy charakteru. Ta zasada działa w obie strony – również ludzi o pewnych cechach porównujemy do kwiatów, które naszym zdaniem tym cechom opowiadają. Już starożytni tworzyli mity i legendy o herosach, i bogach, przypisując im właściwości kwiatów. Przykładem może tu być grecki mit o Narcyzie.

Narcyz to bardzo piękny kwiat cebulkowy, o dumnie wyprostowanej łodydze, wyciągający swą elegancką koronę do słońca, górujący nad innymi roślinami, wyniosły i elegancki. Kwiat ten charakteryzuje bardzo elegancki wygląd – połączenie śnieżnobiałych, delikatnych płatków z jaskrawo pomarańczowym środkiem sprawia, że narcyz rzuca się w oczy, zwraca uwagę, przyciąga wzrok. Narcyz to bardzo piękny kwiat – ze względu na swoja wyprostowaną, dumną postawę robi wrażenie zadufanego w sobie i pewnego swej urody. Mimo niewinnie białych płatków zdecydowanie nie jest to kwiat skromny – wręcz przeciwnie, pyszni się i puszy wśród innych kwiatów.

Taki właśnie był Narcyz z greckiego mitu. Młody i zabójczo przystojny myśliwy imieniem Narcyz przyciągał spojrzenia wszystkich nimf i boginek. Był jednak tak zajęty sobą, oraz swoimi ulubionymi zajęciami, swoim polowaniem, włóczęgami, że wcale nie zwracał uwagi na nimfy, które uciekały się do najróżniejszych sztuczek, żeby wreszcie zwrócić na siebie jego uwagę. Młodzieniec uparcie odwracał się od nich i ignorując ich zaloty szedł w swoja stronę. Kiedy nimfy wykorzystały już wszystkie znane im uwodzicielskie sztuczki, a uparty młodzian nadal pozostawał obojętny na ich wdzięki, obrażone, zawiedzione i złe, zwróciły się ze skargą do bogini Afrodyty. Afrodyta była boginią miłości i jednocześnie najpiękniejszą z pośród wszystkich bogiń na Olimpie. Władała namiętnością i innymi gwałtownymi uczuciami, była tez odpowiedzialna za wiele uwiedzeń. Oczywiście Afrodyta odniosła się ze zrozumieniem, do zlekceważonych nimf. Ukarała Narcyza we właściwy dla siebie sposób, rzucając na niego niezwykły czar. Niczego nieświadomy Narcyz wybrał się wiec następnego dnia na swoje ulubione polowanie. Gdy wracając z polowania zmęczony młodzieniec postanowił się napić wody i pochylił się nad taflą jeziora, ujrzał w przejrzystej wodzie najpiękniejszego mężczyznę, jakiego mógł sobie wyobrazić. Młodzian był tak piękny, że zapierał dech w piersi Narcyza, tak pociągający, że nie sposób było się mu oprzeć. Narcyz zakochał się w nim bez pamięci. Niczego już nie pragnął, tylko połączyć się z ukochanym, pocałować go i przytulić. Kiedy jednak zbliżał swoją twarz do tafli jeziora i dotykał jego powierzchni, obraz ukochanego mącił się i znikał, ponieważ był tylko odbiciem twarzy Narcyza. Nieszczęśliwy myśliwy zakochał się sam w sobie – stracił zainteresowanie polowaniami, przestało go Cieszyc błądzenie w kniei, ściganie zwierzyny. Całe dnie mężczyzna spędzał nad jeziorem, wpatrzony w piękną, ukochaną twarz, której nie mógł w żaden sposób dosięgnąć. Próbował rozmawiać z ukochanym, błagać go, by wyszedł do niego z jeziora – na próżno. Młody, piękny i silny Narcyz nie jadł, nie poruszał się niemal, wkrótce zmarniał siedząc wciąż nad jeziorem i wpatrując się w najdroższe dla niego rysy. Jego niespełniona miłość stała się jego przekleństwem, z później doprowadziła do jego zguby. Mimo utraty sił, Narcyz nie był w stanie zrezygnować z kontaktu ze swoim ukochanym, nie chciał się poddać i opuścić najdroższego wizerunku, nie potrafił pogodzić się z tym, że nigdy nie będzie mógł go dotknąć. Zrozpaczony młodzieniec nie mogąc w żaden sposób połączyć się z ukochanym, którego twarz mógł tylko oglądać z daleka, rzucił się wreszcie w wody jeziora, by w ten sposób być bliżej obiektu swych uczuć. Oczywiście osłabiony Narcyz utonął w wodach jeziora, jednak pamięć o nim pozostała. Bogowie Olimpu, poruszeni losem nieszczęsnego młodzieńca postanowili, że pamięć o nim nie może zaginąć. Gdy utonął przemienili jego ciało w piękny i dumny kwiat, któremu nadali imię chłopca. Tak właśnie według mitologii powstał kwiat Narcyz. Zakochane w młodzieńcu nimfy również bardzo przeżyły jego śmierć. Jedna z nich, nimfa Echo tak bardzo rozpaczała po stracie ukochanego, że zaczęła stawać się coraz bledsza i z czasem zniknęła całkowicie, jedynie jej żałosne zawodzenie, powtarzanie wołania pozostało po niej na świecie.

Narcyz jest kwiatem, który w mitologii symbolizował królestwo zmarłych, ponieważ powstał z martwego człowieka. Był jednym z atrybutów Hadesa, boga krainy umarłych. Starożytni odnosili się do narcyza z lękliwym szacunkiem, ponieważ za jego pomocą można było niechcący otworzyć przejście do krainy umarłych. Tak właśnie, według mitologii stało się, gdy córka bogini przyrody Kora nie posłuchawszy ostrzeżeń matki zerwała narcyz. Przez przejście, jakie wówczas otwarła porwał ja na swym rydwanie Hades, uwożąc boginkę głęboko pod ziemię, gdzie pojął ją za żonę. Zrozpaczona, tęskniąca matka manifestuje swój głęboki smutek, z tęsknoty za córką sprowadzając na ziemię zimne pory roku – jesień i zimę.

Mit o Narcyzie, to piękna opowieść o tym, jakie skutki może przynieść zadufanie w sobie, jak kończą ludzie samolubni, obojętni na cudze uczucia, nie zwracający uwagi na innych. Jest to jednocześnie ostrzeżenie przed bezkrytycznym spojrzeniem na własną osobę, przed zbyt wielką miłością własną. Od imienia Narcyza pochodzi również pojęcie narcyzmu – czyli właśnie takiego zadufania w sobie, przekonania o własnej atrakcyjności i wartości, przewyższającej znacznie otoczenie. Jest to bardzo brzydka cecha, ale kwiat, który został nazwany imieniem Narcyza jest piękny, choć w kontekście przygód Kory – może warto się zastanowić, zanim go zerwiemy?...