Kwiaty pełne piękna, kolorów, czaru i magii

Kwiaty od pradziejów wykorzystywano w życiu codziennym, medycynie i sztuce. Czarujący wdzięk i powab kolorowych płatków to odwieczne źródło natchnienia malarzy i poetów. Mało kto jednak wie, że kwiatom znanym z naszych łąk, pól i ogrodów nie tak dawno jeszcze przypisywano nadprzyrodzoną i magiczną moc. Moc, która potrafiła uśmiercać, wskrzeszać, przywoływać utraconą miłość i czynić wszystko to co dla człowieka nieosiągalne.

Pierwsze ślady zaklęć oraz rytuałów w których swoje miejsce mają kwiaty można znaleźć już w XIII wieku, kiedy wiara w czary i magię była jeszcze bardzo silna, będąc nierozłączną częścią życia.
To właśnie z tego okresu pochodzą pierwsze wzmianki o poszukiwaniu kwiatu paproci - mitycznej, legendarnej wręcz rośliny, zakwitającej według ludowych podań i wierzeń tylko raz, na kilka krótkich godzin, w najkrótszą noc roku - Noc Kupały. Kwiat swym cudownym blaskiem rozjaśniał mroki borów, lasów i kniei, a odnaleźć miał go tylko mężny i odważny człowiek o dobrym i niewinnym sercu, któremu roślina przynosiła zdrowie, bogactwo i szczęście, pod warunkiem, że bogactwem tym nie będzie dzielił się z nikim.
Kwiat paproci dawał też nadzieję na przyszłe zamążpójście samotnym kobietom i pannom. Niestety, droga do niego pełna była czarów i niebezpieczeństw. Strzegły jej złe moce, czarownice, duchy, strachy i zaklęcia. Kojarzona z kwiatem paproci Noc Kupały (zwana także Sobótką) to słowiańskie święto ognia, wody, księżyca, słońca, oraz płodności, urodzaju i miłości, które obfitowało w wiele innych jeszcze magicznych zabobonów i czarów. Tej nocy na terenie niemal całej Europy płonęły liczne ogniska, przez które skakano, tańczono, śpiewano, a także palono w nich magiczne kwiaty i zioła, co zapewniać miało urodzaj, płodność, dostatek i obfitość plonów. Z magicznych kwiatów i ziół młode dziewczęta wiły w sobótkową noc wianki, wplatając w nie płonące łuczywa. Puszczone na wodę przez młode panny stanowiły wróżbę związaną z zamążpójściem. W noc kupały wróżono też wróżby miłosne ze zrywanych w zupełnym milczeniu polnych kwiatów, a zioła pozyskane w tym czasie suszono i pozostawiano w rozmaitych zakątkach domów, aby przez cały rok chroniły mieszkańców przed czarami i złem.

Zupełnie inna, choć również prastara słowiańska legenda wiąże się z tajemniczym i mistycznym rozkownikiem (od rozkuwania) - rośliną do złudzenia przypominającą czterolistną koniczynę. Podobnie jak kwiat paproci rozkownik był dość trudny do znalezienia, a jego magiczna, tajemna moc sprawiała, że rozwiązane "rozkute" zostało wszystko to co dotychczas było zamknięte. Odnajdywano z pomocą rozkovnika ukryte klejnoty i skarby, zamieniano kamień w chleb, wodę w wino i żelazo w złoto. Rosnąca na podmokłych, trudno dostępnych terenach roślina nazywana była nawet w niektórych językach żelazołamaczem oraz ziemskim kluczem. Jej odnalezieniem trudnili się czarownicy, zielarze i poszukiwacze skarbów, do poszukiwań dość często używano zwierząt.

Wiara w czary i gusła niosła ze sobą konieczność obrony ludzi i domostw przed złymi mocami, duchami i marami. Używane w tym celu były powszechnie części martwych zwierząt, kamienie, kolory, drzewa i kwiaty. Przeciw boginkom używane było onegdaj w Polsce ziele dziurawca, gdyż wierzono, że boginki mogły porwać z domowych pieleszy młodą matkę, oraz jej świeżo narodzone dziecko w okresie kiedy nie było ono jeszcze ochrzczone. Dziurawiec wtykano w beciki dzieci, dotknięcie ziela przez młodą matkę sprawiało, że boginki traciły wobec niej swoją złą moc. Ziele dziurawca rozwieszano też w pomieszczeniach gospodarczych aby uchronić zwierzęta przed złymi czarami i chorobą.

Wianuszki i wianki podobnie jak palmy wielkanocne, stanowiły szczególnie mocną ochronę przeciw złym mocom. Uwite z rumianku, macierzanki, czy rozchodnika chroniły ludzi zawieszane przy drzwiach, czy umieszczane na piersi śpiącej osoby. Poświęcone wielkanocne palmy skutecznie odstraszały diabła i chroniły dom przed uderzeniem pioruna.
Rośliny zielne i kwiaty mogły zmieniać myśli, stany ducha i uczucia powodując uczucie miłości lub nienawiści do wybranej wcześniej osoby. Lubczyk to ziele, którego moc pozwalała wywołać ciepło i miłość w sercu najbardziej nawet zatwardziałego człowieka. Ta niezwykła i magiczna roślina porastała w przeszłości tereny górskich łąk Azji i Europy. Lubczyk można spalać w intencji miłości, lub po prostu nosić go przy sobie. Nie należy serwować lubczyku partnerowi który wyrusza w dalszą podróż, aby nie pokochał innej i nie dopuścił sie zdrady, a gdy podamy go już ukochanej osobie należy dopilnować aby przez jak najdłuższy czas pozostała z nami.

Jak widać w kwiatach drzemie potężna moc, w którą wielu jeszcze wierzy w czasach nam współczesnych. Całujemy sie przecież pod jemiołą, kocha, lub nie - wróżymy z kolorowych płatków i wciąż szukamy czterolistnych koniczynek.

Magia kwiatów to rzecz oczywista. Ich uroda, blask i piękno muszą przynosić szczęście. Zwłaszcza wtedy, gdy uwierzymy w nie całym swoim sercem.

Autor: Anna Koman